Świat jest pogrążony
w cieniach. Cieniach upadłych aniołów. Nas. Mój (NIE) Anielski Świat... Każdy z nas ,nosi ciężar swych skrzydeł na
plecach. Poleciałabym ,ale pióra namokły kłopotami i są za ciężkie! Suszenie
pomaga tylko na chwilę. Chciałabym je zdjąć. Piekło jest mi już pisane ;skrzydła
stały się czarne. Odplamiacze nie działają. Och ,żeby
stały się bynajmniej szare!
"Ty ,tam na górze?! Jeśli jesteś
taki wszechmogący to mi pomóż!" -krzyczę codziennie w niebo. Odpowiada mi
cisza z jego strony i echo mojego gniewu. A nawet jeśli Bóg istnieje? To wiecie
co robi? Siedzi na swym błękitnym tronie ,żre popcorn i ogląda z rozbawieniem
,jak jego niedokończone dzieło samo się wykańcza. Nie może po prostu kliknąć
"Game Over"? Nie bo co w tym rozrywkowego?
"-Bóg jest okrutny. Bo czasami
pozwala nam żyć"* Ale ja w niego nie wierzę. I niech mnie teraz piorun
pierdolnie ,ale nie wierzę! Bo czy dobry ,łaskawy Facet W Niebieskim ,pozwolił
by do takiej samozagłady?! Do tych bitw ,wojen ,głodu ,ubóstwa ,katastrof....?
Czy jest on taki wszechmogący? Dlaczego w Biblii sprzedali nam takie
kłamstwa?!
Ale teraz wyjaśnię o co chodzi... O to
,że kiedyś on miał nad wszystkim kontrolę i sterował sobie ,swoim gównianym
światem i piepszonymi ludzikami i wszystko było okey. A teraz? Ludziki
opanowały mu imperium ;do gry wdał się wirus. A co on zrobił? Odwrócił się dupą
i zaczął wszystko oglądać w trybie "Widz", potem kliknie tylko
"Usuń" i tyle... Zabawne
prawda? Bo już nie będziemy mogli przejść tego od nowa, starając się być
lepszym...
*fragment książki "Desperacja"
.Stephana King'a.
Give My Love- Ed Sheeran <3 -------->