sobota, 12 lipca 2014

Hello, (NOT) beautiful world!

Cześć. Może na początek coś o blogu?

Sądzę ,że mam ciekawe życie i czemu by się nim nie podzielić? Ten blog będzie mieszaniną wszystkiego z mojego życia; moje opowiadania ,historyjki ,cytaty-dobijające lub nie ,może i nawet jakiś rąbnięty pamiętnik... Jednym słowem: WSZYSTKO. Mam kilka zasad co do bloga ,ale to na końcu.

Teraz powiem coś o mnie ,ale większości dowiecie się czytając bloga :)

Dziewczyna ,która pisze tego bloga jest inna. Inna niż wszyscy i to jest w niej wspaniałe. Przeszła dużo i wciąż wpycha się w inne problemy-niektóre zależą od niej ,niektóre stawia jej... los? Może i tak ,bo w Boga nie wieżę. Przykro ,jeśli kogoś to zaboli. Nienawidzi osób które użalają się nad sobą. "Mimo iż ból nas rani ,robi nas silniejszych!"- myśli i ma rację. Ona jest silna ,jest jak Hulk ,ale bardziej rozgarnięta. "Może jej 'bezczelność' ,niemiłe zachowanie ,pewność siebie i to jaka jest ,jest na pokaz?"  -mówią niektórzy. Cóż ,mylą się. 'Bezczelność'? Chyba ,że sobie na nią zasłużysz. Ona ciężko pracuje ,na to jaka jest. . Dziewczyna o której mówimy ,wieży w zjawiska paranormalne i miałą z nimi styczność. Wiem ,że to brzmi jak paplanina wariata ,ale to prawda; bowiem "Siła o której istnieniu nie mamy pojęcia ,zawsze będzie silniejsza od nas". Muszę przyznać ,że kocham jej prace plastyczne ,ona je uważa za brzydkie ,dla mnie są idealne. Najlepiej wychodzą jej ołówkiem i długopisem ,o kredkach szkoda gadać. Owa dziewczyna ,jest zawsze pogodna i uśmiechnięta; jak przez mgłę pamiętam ,gdy płakała. Czasami zawładnie nią gniew ,lecz w większości nad nim panuje. Jej postać budzi respekt ,tylko Ci co  jej nie znają ,odważają się z niej drwić ,a biada tym którzy to podłapią. Wielu chłopców o nią zabiega ,lecz ona na ideał czeka...no i się nie doczeka.  Powoli zaczyna rozumieć jakie to ma szczęście ,być obdarzona taką urodą i takim powodzeniem. Ale czy szczęście istnieje? Jeśli nie wieży ,w Boga ,to musi w coś wieżyć.  Och... jestem też dziwna.  Bo piszę o sobie ,tak jakby pisał o mnie ktoś inny. Może i prawidłowo? Czasami myślę ,że w moim ciele mieszka kilka "Ja": pogodna i miła ,groźna i zła ,niewinna i podstępna... Jest ich więcej! Tak wiele różnych konbinacji! A może to wszystko jest w jednym "Ja". Czy to możliwe? Tego się nie dowiem... Sądzę ,że dobrze postąpiłam pisząc o sobie ,niby inną osobą. Gdybym opisywała siebie ze swojego punktu widzenia ,myślę ,że nie potrafiłabym się pochwalić. Rzadko piszę takim "Średniowiecznym językiem" ,ale bardzo go lubię. Jest piękny  ^^
Ale to już koniec o mnie ,szykujmy się na pierwszą ,prawdziwą notkę.

A tu Sulin dla Państwa ,zrozumcie tą piosenkę ,a chwała wam za to!



                                                    
I cytacik:
"Nie obchodzi mnie, co o mnie myślicie.Czy mnie lubicie, czy nienawidzicie.Czy dla was jestem inna, czy może trochę dziwna.Czy jestem naiwna, a może dziecinna.Czy jestem zwykłą lalą, czy może myszką szarą.Lecz prawda jest inna, jestem taka jaka według siebie być powinnam !"

PS. Wchodźcie do zakładek ;)

                                                                                            †fine

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz